|
|
2011-11-04
Po co mi pieniądze jak nie ma zdrowia?
|
Dokładnie jak w tytule - nawet jakbym miał mnóstwo pieniędzy i czasu aby wyjechać w góry to i tak bym nic nie zrobił nie będąc zdrowym... We wrześniu mega spontanicznie razem z Karoliną i Krzysztofem ruszyliśmy w Tatry. Nasz wyjazd otrzymal nazwę TT - Tatra Teraphy:]
Te trzy dni spędzone w górach, każdego dnia gdzie indziej były nam wręcz niezbędne! Pogoda wymarzona tylko zdrowia brakło. Niestety ciągłe problemy z więzadłem nie pozwoliły mi udać się na Dolinę Pięciu Stawów, Ciemniaka czy wymarzone Rysy... Choć według panów z Roztoki byłem na Rysach!:) W każdym razie łezka się w oku zakręciła i to nie z powodu upadku podczas wchodzenia na Czarny Staw pod Rysami a z powodu bezsilności. Niestety nie mogłem iść dalej, ale wierzę, że w przyszłym roku, jak już będę zdrowy to cel osiągnę!
Mimo kontuzji Dolina Kościeliska, Smreczyński Staw, Hala Ornak, Dolina Roztoki i Morskie Oko zaliczone:)
PS: Muszę się pochwalić, że złapałem STOPa schodząc z Morskiego Oka;p
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2011-11-04
Jesteście gotowi na DISCO?!
|
Zdjęcia w sumie mogły by się pojawić już w tym wpisie albowiem pierwsza impreza w nowym domu już się odbyła, ale jutro z okazji 24 urodzin odbędzie się impreza dla najbliższych przyjaciół. Mam nadzieję, że będzie jeszcze milej niż rok temu - na pewno będzie więcej miejsca! Szkoda, że nie uda mi się w tym dniu spotkać z paroma osobami, ale niestety takie życie. W każym razie - Kysiu, Maćku, Agnieszko , Karolino i Barbaro! I tak się spotkamy w ciągu najbliższego tygodnia więc nie myślcie, że Wam odpuszczę;)
Podsumowanie roku napiszę jutro, ale już teraz dziękuję tym, którzy jutro przybędą do mojej wioski:)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-11-04
Pechowa, ale jednak nie do końca!
|
|
Ci co musieli znosić moje załamania związane z trudnościami w napisaniu a raczej w przyjęciu pracy magisterskiej przez promotorkę wykazali się wielką cierpliwością - dzięki!
W każdym razie pisząc tą notkę zrozumiałem skąd te trudności się wzięły - zadanie ma numer 13! :]
Trzynastka jednak nie okazała się taka pechowa bo jednak pracą na piątkę obroniłem. nie traktuję tego jako jakiś wielki sukces - owszem odkąd odebrałem dyplom jest satysfakcja, ale moje życie się przez to nie zmieniło - w głowie też raczej nic nie odbiło - przynajmniej nie bardziej niż zwykle:)
Cieszę się, że mam to za sobą! Teraz jeszcze tylko wytrzymać rok na studiach podyplomowych i za rok być może pójdę za radą promotorki i pomyślę o doktoracie... na razie kolejne marzenie spełnione;) |
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-11-04
Mniej niż zero, ale jednak coś:)
|
Ostatnio cicho bo wiele się dzieję. Powoli przyjmuję tradycję, że w przeddzień kolejnych urodzin podsumowuję miniony rok - jednak to nie ten wpis:) Ten dotyczy 12 zadania z listy.
Kiedy zakładałem bloga byłem bardzo zaangażowany w projekt PSŻW - naszej drużyny piłkarskiej. Niestety od maja borykam się z kontuzją więzadeł i nie widać końca, ale nasza drużyna w obecnym sezonie ma szansę awansu do wyższej ligi rozgrywkowej. Ciekawe czy dlatego, że z nimi nie gram?:)
Dlaczego o piłce? Otóz punkt 12 dotyczył autografów od znanych polskich piłkarzy. Nie zdobyłem wszystkich, ale dzięki pomocy Magdaleny K. udało się uzyskać autograf Jerzego Dudka wraz ze zdjęciem! Problem w tym, że... zgubiłem je podczas przeprowadzki:) Magda mnie zabije, ale trudno. W każdym razie zdążyłem się nacieszyć jedną trzecią zadania. Cóż o dalsze wpisy będę walczyć dalej!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-08-04
Wcale mi się nie odechciało!:)
|
Ostatnio rzeczywiście cisza na blogu, ale powodem tego jest praca magisterska, którą ciągle poprawiam... Dzisiaj rano po nieprzespanej nocy skończyłem kolejny raz ją pisać:) Mam nadzieję, że tym razem będzie dobrze:)
Patrzę na swoją listę i stwierdzam, że część tych marzeń już nie jest dla mnie tak atrakcyjna jak była półtora roku temu. Postanowiłem jednak nie zmieniać listy a w miarę realizacji innych marzeń je opisywać:) Na tą chwilę planuję osiągnąć cztery cele na najbliższe miesiące:
1. Doczekać dnia kiedy promotorka w końcu przyjmie mi pracę i będę mógł udać się na egzamin magisterski 15 września
2. Pojechać na SAS jako kadra pomocnicza i przydać się na coś:)
3. Doczekać dnia aż moje lewe kolano cudownie ozdrowieje...
4. Dostać się ze Stefankiem na studia podyplomowe.
Dużo się dzieję, ale wyjątkowo motywacja rośnie tylko przez pracę nie było czasu na nic...
Na koniec fotka jako dowód, że nie jest ze mną tak źle bo jednak będąc w Tatrach nie mogłem nie pójść w góry:) Choć kolano doskwiera to spacer Doliną Kościeliską był na miękko! (Dżizas jak dawno tego słowa nie używałem!:)  |
|
Komentarzy:
0
|